|
Wieś należała do klucza dunajeckiego (niedzickicgo)- W
l. 1589-94 Olbracht Łaski sprzedał ją rodzinie Horvathów - w
dokumentach sprzedaży występuje nazwa Trepsia, Trepschya.
Od 1769 samodzielna parafia, wcześniej kościół filialny
parafii Frydman. Ok. 1820 wieś liczyła 88 domostw, w 1880- 624 mieszkańców,
w 1931 - 588. Do lat międzywojennych utrzymała się pańszczyzna kościelna:
2 poddanych odrabiało po 18 dni rocznie. W r. 1845 urodził się tu
Franz (Ferenc) Dénes, znany spiski badacz Tatr i Pienin.
|
|

W r. 1921 pisał o Trybszu (" Trypsach ") Mieczysław
Orłowicz: " Wieś dość uboga, przetrzebiona przed wojną silną
emigracją do Ameryki, wygląd zepsuty wielu bezstylowymi domami
murowanymi, do których stawiania rząd węgierski zmuszał ludność.
Stary kościółek ma, podobnie jak w Dębnie, czworoboczną wieżę, której
cześć dolna murowana, służy za babiniec, ściany i sufit podobnie
jak w Dębnie malowane (...) Belki spajane kołkami, bez pomocy gwoździ."
W r . 1937 założono wodociąg grawitacyjny. Na początku lat 50. część
wsi zniszczył wielki pożar.
|
|
|
|
Trybsz jest ważną ostoją spiskiego folkloru. Można tu
zobaczyć tradycyjne stroje z oryginalnym zdobieniem spodni i sukman.
Edyta Starek wyróżnia w ubiorze spiskim specjalną odmianę "trybską".
Zachowało się kilka starych drewnianych zagród, na niektórych
rzezane w drewnie kapliczki. |
|
Murowany neogotycki kościół Św. Elżbiety
Przy drodze stoi murowany neogotycki kościół Św. Elżbiety,
zbudowany ok. 1900 r. (w 1902 "daleki od wykończenia", w 1905
konsekrowany). Ołtarze przeniesione są ze starego kościółka, stamtąd
też pochodzą gotyckie monstrancja i kielich. Dzwon z r. 1629.
|
|
Stary kościółek.
|
|
Obok ciemnieje skromny drewniany kościółek, zbudowany
podobno w r. 1567, restaurowany w w. XVIII. Po wystawieniu nowej świątyni
podupadł, w 1924 rozebrano przylegającą do nawy wieżę i zakrystię.
W r. 1937 wstępnie zabezpieczony z zamiarem utworzenia muzeum
spiskiego, po wojnie poddany był zabiegom konserwatorskim (w l.
1953-56, 1972 i 1976). Budowla ma konstrukcję zrębową. Po zakrystii
pozostał prowadzący do niej portal z nadprożem wyciętym w "ośli
grzbiet" ( od pn. ). Wnętrze przykryte jest jednolitym pułapem, w
nawie z zaskrzynieniami. Temperowa polichromia z r. 1647 - już w końcu
XIX w. "bardzo zatarta " - została wykonana w kilka lat po
odebraniu świątyni protestantom - za sprawą ówczesnego proboszcza,
ks. Jana Ratułowskiego.
Powrót na górę
"Choć wątpliwy jest jego udział w realizacji
malowideł w sensie warsztatowym, to z całą pewnością czynny był
przy powstawaniu koncepcji ideowej całości i wyłącznie jemu
przypisać należy autorstwo ikonograficzncgo programu oraz układu treści
i ogólną kompozycję całości. (...) Z inskrypcji łacińskiej
umieszczonej na ścianie kościoła, pod amboną, dowiadujemy się, że
właśnie pod dyktando owego proboszcza dogmaty wiary zajaśniały dla
ludzi żywymi barwami; on też prawdopodobnie ułożył szereg
wierszowanych łacińskich napisów objaśniających poszczególne
sceny (...)." (Stanisław Szymański, 1970). Ściany prezbiterium
pokryte są wizerunkami świętych, zaś pozbawioną okien ścianę pn.
zdobią duże kompozycje. Najokazalsze malowidła pokrywają pułapy.
W prezbiterium są to sceny Koronacji i Wniebowzięcia NMP. W tle
krajobraz górski, uważany za najstarszą polską panoramę Tatr (?)
- były nawet próby identyfikacji poszczególnych szczytów. Na
stropie nawy w przedstawieniu Sądu Ostatecznego również można się
dopatrzeć widoku na góry. Po prawej stronie ściany tęczowej wisi
skrzydło tryptyku z wizerunkiem Chrystusa z 2 poł. w. XVI, część
środkową z postacią św. Elżbiety przeniesiono do nowej świątyni.
Jawor i lipę uznano w r. 1935 za zabytki przyrody.
Wycieczki:
Do Przełomu Białki pod Kramnicą; do
Białki przez Trybski Bór; na Czarną Górę (903 m) z pięknym
widokiem na Tatry; do Dursztyna. Kąpiele w Białce. Na pn. od wsi i od
doliny Trybskiej Rzeki ciągnie się na długości 5 km grzbiet Rozpucia,
którego wierzchowiną wiedzie droga o ładnej nazwie Powierchówka.
Franz Denes wspomina (1932), że jako chłopiec często wędrował tą
drogą, tęsknie popatrując na Tatry. Widok ten - jak pisze - pełne
uznanie zyskał już ok. 1860 r. u wiedeńskich geologów.
|
|
Na stronie wykorzystano fragmenty
przewodnika turystycznego
Józefa Nyki "Pieniny" (Wydanie VIII, Wydawnictwo
Trawers, Latchorzew 2000). |