|
W latach 1463-1470 zamek
przeszedł na własność żupana spiskiego Emeryka Zápolyi, który
podwyższył "kamieniec” , przebudował mury zamku średniego
i całkowicie przekształcił podzamcze. Wzniósł tam okazały dom
mieszkalny usytuowany w nowym, szerszym obwodzie murów obronnych z
basztą bramną od południa (dziś najstarsza część zamku dolnego). O tak ufortyfikowany zamek
walczyli stronnicy rywalizujących z sobą kandydatów do tronu węgierskiego.
Najpierw opanowali zamek zwolennicy Ferdynanda Habsburga. W 1528 r.
zdobył go dla Jana Zápolyi (bratanka Emeryka) Piotr Kostka z Orawy.
Wkrótce potem zawładnęli nim rycerze-rozbójnicy, którzy plądrowali
pobliskie klasztory, wioski i przejeżdżających kupców. Węgierska wojna domowa była
też okazją do zdobycia fortuny przez Hieronima Łaskiego, bratanka
Jana Łaskiego - kanclerza wielkiego koronnego i prymasa Polski. Opuściwszy
dwór Zygmunta Starego odbył w latach 15271528 dla króla Jana Zápolyi
misję dyplomatyczną do sułtana Sulejmana II, ratując Węgry od
najazdu tureckiego. Otrzymał za to od Zápolyi urząd żupana spiskiego
oraz część Spisz a z Kieżmarkiem i Niedzicą. Dobra te odziedziczył
w 1541 r. Jego syn Olbracht, który w 1589 r. sprzedał DUNAJEC
Jerzemu Horvathowi z Palocsy (Pławca). Nowy właściciel "pan na Pławcu,
Dunajcu i Lendaku w 1601 r. - jak upamiętnił to na marmurowej tablicy
umieszczonej nad portalem bramnym - zamek ten opatrzył, uzbroił i
powiększył".
|
|
Średniowieczna fortalicja przygraniczna otrzymała
nowożytny charakter. Basztę bramną od południa zastąpiono nową
basteją z bramą wjazdową w narożniku pn.-zach. zamku dolnego,
przystosowaną do ciężkiej broni palnej. Dobudowano okrągłą basztę przy narożniku
pd.-zach. i zmodernizowano dawną basztę bramną. Podwyższono mury,
wieńcząc je attykarni. |
|
Przedłużono zachodnie skrzydło mieszkalne
zamku dolnego, zdobiąc okna i odrzwia późnorenesansową kamieniarką.
Dziedziniec zamku dolnego otoczono z dwóch stron arkadowym podcieniem.
Ufortyfikowano również przedpole zachodnie i północne. Druga połowa XVII w.na Węgrzech,
to okres wewnętrznych wojen, zatargów, zamieszek. Nader często
wykorzystywano wówczas obronne funkcje zamku. Z przerwami aż do 1776
r. pozostawał on w ręku dzierżawców - kontrreformacyjnie nastawionej
rodziny Giovanellich. Zawdzięczał im wprawdzie barokową kaplicę,
urządzoną w murach kaplicy gotyckiej przez Józefa Giovanelli’ego
na przełomie XVII i XVIII w., ale w swej najstarszej części podupadł
tak dalece, że w końcu XVIII w. nie nadawał się już do
zamieszkania. Ponownie zajęli się nim
Horvathowie Palocsayowie po pożarze ich rodowego zamku w Pławcu w 1817
r., nadając starej twierdzy charakter wiejskiej rezydencji magnackiej.
W ruinie pozostawili zamek górny, przenosząc kaplicę do dawnej baszty
bramnej zamku dolnego. przebudowali skrzydła mieszkalne zamku
dolnego, umieszczając tam wielką salę balową. Służyła ona
baronowi Andrzejowi Horvathovi, słynnemu na Węgrzech z wielkopańskiej
fantazji i zabaw urządzanych w Niedzicy. Po jego śmierci w 1828 r.
zamek przeszedł w posiadanie brata Ferdynanda (zmarłego w 1857 r.), a
następnie jego córki Kornelii, zamężnej od 1834 r. z Aleksym Alapi
Salamonem.
|
|
Ostatnia właścicielka, wdowa
po Gezie Alapi Salamonie (wnuku Aleksego), Ilona hrabina Bethlen (zmarła
w 1964 r.), w latach międzywojennych uporządkowała dziedziniec zamku
dolnego, parkowe otoczenie zamkowego wzgórza i założyła rodzinny
cmentarz. Opuściła zamek przed zimą 1943 r. i ani sama, ani jej
dzieci już tu nie wróciły. W 1945 r. zamek padł łupem
armii sowieckiej i miejscowej ludności. Upaństwowiony na mocy
dekretu o reformie rolnej, dopiero w 1949 r. został przejęty przez
Ministerstwo Kultury i Sztuki i przekazany w użytkowanie
Stowarzyszeniu Historyków Sztuki. Od 1950 r. funkcjonują w zamku
pokoje gościnne, a od 1963 r. Muzeum Zamku. Wszystkie wnętrza adaptowane
na cele muzealne i hotelowe z zachowaniem historycznego układu i
charakteru - otrzymały stylowe wyposażenie. Nowa funkcja zamku, jego
niezwykłe walory architektoniczne i przestrzenne w naturalnym krajobrazie
Pienin i doliny Dunajca, przyciągają licznych turystów i gości.
|
|
Legendy
|
|
Testament
Inków W niejasnych okolicznościach Sebastian Berzeviczy miał poślubić
w Peru Indiankę peruwiańską, a ich córka Umina ostatniego potomka
królewskiego rodu Inków - Tupaca Amaru. Losy rzuciły ich do zamku
Niedzickiego, gdzie Umina zginęła zasztyletowana, a chory Sebastian
powierzył rocznego wnuka Antonia swemu bratankowi Wacławowi
Benesz-Berzeviczemu dokumentem spisanym w Niedzicy w czerwcu 1797.
Dokument mówił też o "testamencie', Inków i ich skarbach,
zatopionych w jeziorze Titicaca. W r. 1946 zjawił się na zamku potomek
Antonia, Andrzej Benesz z Bochni, z dokumentami i świadkami. Według
wskazówek pergaminu, wydobyto ze schowka 18-centymetrową ołowianą
tubę, a z niej zagadkowy testament spisany węzełkami na rzemykach.
Wiadomość o znalezisku przeniknęła do prasy za pośrednictwem Jalu
Kurka. Podobno w Krakowie poginęły wszystkie dokumenty odnoszące się
do adopcji Antonia i sprawy niezwykłego testamentu. Andrzej Benesz był
w latach 70. posłem i wicemarszałkiem Sejmu, zginął w wypadku
samochodowym w r. 1976.
|
|
Powrót na górę |
|
Ochrona
zamku w Niedzicy
|
|
Zabytkowy, XIII/XIV-wieczny zamek w Niedzicy usytuowany jest na wzgórzu
w odległości ok. 300 m w górę rzeki od
osi zapory, ok. 30 m powyżej poziomu piętrzenia. Wzgórze zbudowane
jest ze skałki wapiennej osadzonej na łupkach
i marglach, znacznie poniżej obecnego dna Dunajca. Przeprowadzone
badania i ekspertyzy wykazały, że gruboławicowe
wapienie tworzące skałkę są odporne na wietrzenie i mimo spękania
blokowego, zapewniają bezpieczeństwo zamku. Dla zabezpieczenia stabilności fragmentów wzgórza zbudowanego z
materiału otaczającego skałkę wapienną (zwietrzelny
łupków i margli) oraz przestrzeni jej spękań - przeprowadzono szereg
robót wzmacniających w strefie najczęstszych wahań zbiornika. Objęły one cementację wzmacniającą skałek i podłoże, wymianę
gruntu oraz wykonanie ubezpieczeń powierzchniowych
zbocza. Zamek oraz wzgórze objęte są systemem monitoringu ich stanu.
ubezpieczenia
powierzchniowe zbocza
[41kB] |